MÓJ PIĘKNY UMYSŁ czyli duchowa biblioterapia

04
lipca

KOD UMYSŁU

Artur Lewandowski - trener NLP w zakresie perswazyjnego komunikowania się między ludźmi, jest autorem „KODU UMYSŁU”, który napisał wprawdzie z myślą o usprawnieniu procesu transakcji handlowych, ale jego treść ma o wiele szerszy wymiar. Wychodząc od charakterystyki typów ludzkich sklasyfikowanych na podstawie percepcji rzeczywistości (wzrokowcy, słuchowcy i czuciowcy oraz metaprogramy), autor przedstawia konkretne scenariusze rozmów z wymienionymi osobami na przykładzie sprzedawcy samochodów, który przekonuje je do swojego punktu widzenia. Do e-booka autor dołącza szereg bonusów rozszerzających treść głównej pracy, min. artykuł o etycznym zastosowaniu prezentowanej wiedzy.

Książka pozwala nauczyć się skutecznego komunikowania z ludźmi na zasadach wzajemnego zrozumienia i zaufania oraz przekonywania ich do swoich racji. Wiedza w niej zawarta może być wykorzystana nie tylko w handlu, ale też w relacjach szef - podwładny czy rodzic - dziecko oraz w szeroko pojętych kontaktach międzyludzkich. Oczywiście może być wykorzystana zarówno dla dobra drugiego człowieka, jak i do osiągnięcia swoich egoistycznych celów kosztem innych. To zależy tylko od nas - od naszego sumienia i etycznego nastawienia.

E-book jest napisany bardzo przystępnym językiem, a logika myślenia i precyzja rozumowania autora są tak samo przekonywujące, jak metody w nim zawarte, co świadczy o ich internalizacji przez autora.

http://www.ekademia.pl/kurs/KU?t=13480

10
czerwca

Uczenie się jest najwspanialszą grą na świecie…

“Uczenie się jest najwspanialszą i dającą najwięcej radości grą na świecie. Wszystkie dzieci rodzą się z takim przekonaniem i pielęgnują je, dopóki nie przekonamy ich, że nauka jest ciężką i nieprzyjemną pracą. Jednak niektóre dzieci nigdy nie dają się o tym przekonać i przechodzą przez życie wierząc, że nauka jest przyjemnością i jedyną grą, w którą warto się bawić. Tacy ludzie mają swoje specjalnie miano:

nazywamy ich GENIUSZAMI!”

Jest to cytat z książki Gordona Dryden i Jeannette Vos pt.  Rewolucja w uczeniu Poznań 2000, str. 392. Całkowicie się z nim zgadzam. Swego czasu rozczytywałam się w tej książce, ponieważ ujmuje w sposób syntetyczny najnowsze tendencje światowe w zakresie szeroko pojmowanego nauczania i samokształcenia. Na opisanych w niej metodach bazuje wielu autorów szczegółowych podręczników i ebooków - między innymi opisywane już wcześniej przeze mnie  Taktyki szybkiej nauki oraz Mapy myśli Katarzyny Szafranowskiej. Obecnie w okresie sesji egzaminacyjnych mogą się okazać bardzo przydatne. Można je nabyć pod poniższymi linkami:

http://www.taktykinauki.synergia.org.pl/a/roksolana

http://www.zlotemysli.pl/roksolana,mapy/publication/show/6558

Zdolność uczenia się nie jest wyłącznie domeną dzieci i ludzi młodych. Powinno nam towarzyszyć przez całe życie, ponieważ bez niego nie ma rozwoju wewnętrznego. W dzisiejszych czasach świat tak szybko się zmienia, że stale musimy się uczyć czegoś nowego, aby za nim nadążyć. Dlatego tak ważne są wszelkie metody usprawniające skuteczne uczenie. Wszakże nie można się ograniczać wyłącznie do nich, ponieważ stymuluje je cała nasza osobowość. Musimy więc kształcić także ją, nasz charakter. Jest to bardzo trudne i bez pomocy innych nie zawsze się udaje. Każdy ma jakieś wady, kompleksy, blokady wewnętrzne, z którymi sobie nie radzi, a które często utrudniają mu życie. Dlatego z pomocą przychodzą nam psycholodzy, którzy w fachowy sposób potrafią naprowadzić człowieka, aby dokonał w sobie pozytywnych zmian. Taką fachową pomoc oferuje nam  PSYCHORADA pod kierownictwem Anety Styńskiej, która przygotowała szereg porad internetowych, dostosowanych do różnych potrzeb internautów. Każdy może tu sobie wybrać opcje na swoją kieszeń z dodatkowymi bonusami i gwarancjami.

http://psychorada.pl/aff/roksolana/urodziny.html

Człowiek to takie zwierzę, które ma tak wielkie możliwości rozwoju, że nigdy nie może powiedzieć o sobie, że jest za dobry, za mądry lub za doskonały.

25
maja

Przeżycia mistyczne a wiara religijna

Zdarzyło mi się dwa razy przeżyć autentyczne stany mistyczne. Pierwszy raz po pierwszym szoku w 1973 r. kiedy to spaliłam książki religijne i drugi kilka lat temu w 2004 r., kiedy lekarz, który usiłował mnie leczyć homeopatią, kazał mi odstawić leki psychotropowe. Było to coś wspaniałego i bardzo radosnego. Czułam głęboką miłość i zjednoczenie z Bogiem, naturą i całym wszechświatem oraz jakąś kompletną, doskonałą integrację i spójność wewnętrzną tak, że po wyjściu z tego stanu miałam ochotę umrzeć, żeby go nie zbrukać przyszłymi grzechami. Przy tym za pierwszym razem był to stan bardziej emocjonalny, uczuciowy, a za drugim był już wypełniony większą treścią zgodną z moją wiedzą i zasadami, które mi się układały w spójną całość światopoglądową. Niestety zaraz po tym popadłam w głęboką depresję, która trwała wiele miesięcy, a za drugim razem pojawiły się urojenia. Drugi szok w 1975 r. wyglądał nieco inaczej, nie był tak doskonały i spójny, chociaż też sprawiał mi ogromną radość. Widziałam wtedy Chrystusa z rozpostartymi rękami, jakby chciał mnie objąć i rozmawiałam z nim i z Bogiem, ale postać Chrystusa była taka, jak na fresku z kościoła koło mojego akademika w Warszawie. Ten fresk zawsze mi się bardzo podobał i lubiłam się przed nim modlić, a głosy Boga były moimi własnymi głosami, a nie jakimiś nowymi, których bym wcześniej nie znała. Ostatnio w 2004 r. miałam taki moment, że wydawało mi się, że jestem św. Faustyną Kowalską, którą się urodziłam powtórnie w drodze reinkarnacji. Szybko jednak zorientowałam się, że to bzdura, że naczytałam się o tej świętej i o reinkarnacji i zsyntetyzowałam to w swoim umyśle. Dlatego uważam, że były to wytwory mojej wyobraźni i psychiki, a nie jakieś nadzwyczajne transcendentne przekazy. Niemniej jednak te stany mistyczne były tak silnym doświadczeniem i tak mocno wryły mi się w pamięć, że odtąd cały czas dążę do integracji, równowagi i harmonii i stale szukam jakiś związków między różnymi dziedzinami wiedzy zarówno wewnętrznej, jak i w tym, co robię, czy tworzę.

Doszłam do wniosku, że wiara religijna w Boga wcale nie gwarantuje prawidłowego rozwoju psychicznego, bo ten jest bardziej zależny od cech osobowości, naszego charakteru, a nie od niej. To charakter określa postawę religijną, a nie odwrotnie. Dlatego nasza religijność bywa niedoskonała, a czasem wręcz wypaczona, co jest często źródłem hipokryzji, ponieważ życie zgodne z wartościami moralnymi też zależy od naszego charakteru, a nie od wiary religijnej. Religijność oparta na wierze w Transcendencję jest tylko jedną z cech osobowości i to chyba wcale nie najważniejszą, skoro bez niej można żyć w sposób etyczny, czego przykładem są ateiści lub ludzie obojętni religijnie. Natomiast etyka jest bardziej realną cechą naszej osobowości, ponieważ dotyczy relacji międzyludzkich i wykształciła się w trakcie życia jednostki we wspólnocie, a nie została nam dana od Boga, jak twierdzi teologia. Zauważyłam w historii swego życia, że największy postęp w swoim osobistym rozwoju osiągałam, dystansując się od swojej skrzywionej religijności, a nie trzymając się jej kurczowo. W związku z tym zadaję sobie pytanie, czy warunkiem powrotu do zdrowia psychicznego jest realistyczna postawa wobec życia pomijająca wiarę religijną? Czy też moje sprzeczne uczucia i myśli, ambiwalencje i ambitendencje, dotyczące wiary religijnej, należy traktować jako pewien etap w poszukiwaniu Transcendencji? Za tym przemawia teoria dezintegracji pozytywnej prof. Kazimierza Dąbrowskiego, którą wcześniej opisałam na swoim blogu.

16
maja

Mapy myśli - rewelacyjne notatki odzwierciedlające pracę naszego mózgu

Podczas swoich zainteresowań technikami szybkiego czytania zetknęłam się z nowym sposobem sporządzania notatek tzw. map myśli. Jesteśmy przyzwyczajeni do tradycyjnych notatek linearnych, polegających na streszczaniu czytanej książki lub wysłuchiwanego wykładu. Tymczasem mapy myśli to notatki, które odwzorowują na papierze system myślenia i zapamiętywania, zachodzący w naszym mózgu. Polegają na określeniu tematu w centrum kartki i odchodzących od niego zhierachizowanych odgałęzień słów - kluczy zgodnych z tokiem myślenia i kojarzeniem faktów. Zastosowanie kolorów, kształtów i rysunków w tworzeniu mapy pobudza prawą półkulę mózgu, a treść słowna i wyliczenia - lewą półkulę. Dlatego każda mapa myśli jest bardziej efektywną metodą notowania niż notatka tradycyjna - linearna.

Mapy myśli stosowali ponoć najwięksi geniusze, jak np. Leonardo da Vici. Jednak opracował je i upublicznił Tony Buzan, choć w wersji dość skomplikowanej. Kasia Szafranowska z Synergii opracowała taki 7 - dniowy kurs e-mailowy tworzenia map myśli, którego może się nauczyć każdy. Pokazuje krok po kroku, jak stworzyć taką mapę oraz jak radzić sobie z typowymi błędami, pojawiającymi się na początku ćwiczeń tej techniki. Zobacz, co pisze o swoim kursie sama:

http://Mapologia/synergia.org.pl/aff/roksolana

Ostatnio pojawił się także jej rozszerzony e-book pt. “Mapologia”, z którego można ściągnąć darmowy fragment:

http://www.zlotemysli.pl/roksolana,mapy/publication/show/6558

Aby zorientować się, na czym polegają techniki notowania według Katarzyny Szafranowskiej, można zamówić darmowy kurs pt. “Tuning notowania”:

http://mapy-mysli-kurs.zlotemysli.pl/roksolana,mapy/

07
maja

Przemiana wewnętrzna

Ostatnio przeżywam swoistą przemianę wewnętrzną, która mnie nieco niepokoi. Usiłuję rozpatrywać rzeczywistość z różnych punktów widzenia i wygląda na to, jakbym zinternalizowała czy zinterioryzowała w sobie dotychczasową wiedzę naukową z wiedzą religijną. Długo wahałam się, czy to opisać i opublikować i stąd wynika tak długa przerwa w postach.

Zaczęło się od tego, że w okresie rekolekcji postanowiłam znów przemyśleć swoją wiarę religijną. Ponieważ byłam zaziębiona i nie mogłam iść do kościoła, to w domu rozczytywałam się w różnych książkach. Przeczytałam jeszcze raz Ewangelie i nagle na ich podstawie oczyma archeologa „zobaczyłam” Jezusa jako zwykłego człowieka tamtych czasów historycznych, odartego z nimbu boskości, jaki nadaje mu religia chrześcijańska. Spojrzałam na niego jakby oczami tamtych ludzi, którzy żyli przed dwoma tysiącami lat, a także z pozycji dzisiejszego intelektualisty. Zapowiedzią takiego spojrzenia był poprzedni wpis pt. Zdenerwowany Chrystus. W tym świetle jego nauka nie jawi mi się już jako coś nadzwyczajnego - widzę w niej wiele sprzeczności, ambiwalencji i pesymizm. Przeczytałam też książkę Jacka Sieradzana: „Szaleństwo w religiach świata”, w której autor twierdzi, że według dzisiejszych kryteriów Chrystus zachowywał się jak typowy schizofrenik. Miał wizje Boga - Ojca i szatana i rozmawiał z nimi, słysząc ich głosy oraz katastroficzne wizje końca świata, który miał niebawem nadejść, a dotąd nie nadszedł. Miał urojenia wielkościowe, bo ogłosił się mesjaszem i Synem Człowieczym i żądał z tego tytułu uznania i czci. Mówił niezrozumiałym językiem tak, że nawet jego uczniowie go czasem nie rozumieli, bo kazali sobie wyjaśniać jego przypowieści. Swoją naukę głosił wśród ludzi prostych, dla których sensacją były jego cuda, jak to jest jeszcze dzisiaj, kiedy to na każdą plotkę cudu zbierają się tłumy i Kościół często nie wie, co z tym zrobić. Natomiast ustawił się w opozycji do elity swojego narodu, ludzi światłych i wykształconych na owe czasy, którzy mieli wątpliwości co jego zachowania i nauki, ponieważ łamał obowiązujące prawo i burzył porządek społeczny. Jego rodzina i niektórzy faryzeusze uważali (jak pisze ewangelista), że odszedł od zmysłów, albo że owładnął go demon, co nawiązuje do dzisiejszych kryteriów choroby psychicznej.

Podobnie życiorysy wielu świętych wykazują zaburzenia psychiczne ze schizofrenią włącznie. Z powyższej książki „Szaleństwo w religiach świata” wynika, że stany mistyczne i wizje mogą być dostępne wszystkim ludziom na ziemi i we wszystkich epokach historycznych niezależnie jaką religię wyznają, czy w jakiej kulturze żyją, przy czym treść tych wizji, przeżyć mistycznych czy halucynacji schizofrenicznych zależy wyłącznie od wiedzy, charakteru i historii życia tego, kto to przeżywa. Jest więc wytworem ludzkiej psychiki, a nie przekazem Boga lub szatana. Im człowiek posiada większą wiedzę i lepszy charakter, tym ten przekaz jest pełniejszy i mądrzejszy. Tylko chrześcijanom objawia się Jezus i Matka Boska czy jacyś święci, a nie zdarza się, żeby się objawili wyznawcom innych religii. No chyba, że ktoś z innego kręgu kulturowego posiadł wcześniej jakąś wiedzę o chrześcijaństwie. Wyznawcom innych religii z innych kręgów kulturowych objawiają się ich bogowie i święci, np. bogini Kali Hindusom. Prorok Mahomet też przeżywał stany mistyczne i miał wizje - objawienia, na bazie których powstała nowa religia, a w XVII - XVIII w. wśród Żydów było aż trzech takich, co podawali się za mesjaszy i usiłowali reformować judaizm. Potwierdza to ponoć tezę głoszącą ciągłość tradycji religijnych od czasów paleolitu do współczesności, w których istotne idee w obrębie różnych religii, stanowią tylko kolejne transformacje starych wątków, istniejących już w kulturach zbieracko - łowieckich.

Jednak autor cytowanej wyżej książki zastrzega się, że właściwie nie ma jednej konkretnej naukowej definicji zdrowia psychicznego i choroby psychicznej, ani jednolitych kryteriów normy i patologii, ponieważ różnice między nimi są płynne, bez uchwytnej cezury. Wynika to też z braku jednolitej psychologicznej teorii osobowości ludzkiej, ponieważ jako jednostki tak się od siebie różnimy, że nie można takich stworzyć. We wstępnych rozdziałach i w zakończeniu podaje długi szereg definicji i poglądów różnych autorów, często ze sobą sprzecznych, które się zmieniały w miarę rozwoju nauki i w zależności od ośrodka klinicznego.

Jacek Sieradzan: „Szaleństwo w religiach świata. Szamanizm, religia starogrecka, judaizm, chrześcijaństwo, hinduizm, buddyzm, islam”. Kraków 2005.

http://www.lideria.pl/sklep/opis?nr=54856&idp=828

04
kwietnia

WSZYSTKIEGO DOBREGO Z OKAZJI ŚWIĄT!

Niech Zmartwychwstanie Chrystusa, które osiągnął po trudach ziemskiego życia i bólu umierania, stanie się dla nas znakiem sukcesu życiowego oraz zwycięstwa nad sobą i okolicznościami.

Z okazji Świąt Wielkiej Nocy serdeczne życzenia zdrowia i wszelkiej pomyślności w życiu osobistym i zawodowym wszystkim Czytelnikom odwiedzającym mojego bloga składa

AUTORKA - Urszula Ruszkowska

22
marca

Zdenerwowany Chrystus

Dzisiejszej niedzieli w czasie wielkiego postu jest czytany fragment Ewangelii o wypędzeniu przez Chrystusa przekupniów ze świątyni, który wywołuje we mnie dwuznaczne odczucia. Przypomnę, że jest to scena, kiedy Chrystus przychodzi do świątyni jerozolimskiej i widzi, że przed nią i może wewnątrz odbywa się targ; są porozkładane stragany z różnymi rzeczami i ludzie normalnie handlują. Chrystus to odbiera jako profanację świętego miejsca, ogarnia go zdenerwowanie, a nawet szał i rzuca się z ogromną agresją na kupców, rozbija im stragany, rozrzuca rzeczy, wrzeszcząc na nich, że tak robić nie wolno.

Według teologii katolickiej Chrystus był człowiekiem i Bogiem, a od nas, ludzi różnił się tym, że był wolny od grzechu. Nauczano mnie też na katechezach, że cel nie uświęca środków. Chrystus ma być dla nas wzorem postępowania i mamy go naśladować. Tymczasem w moim odczuciu (i chyba nie tylko w moim) brak panowania nad sobą i poddanie się swoim agresywnym emocjom jest grzechem. I nie wiem, czy szlachetny powód tego gniewu, go usprawiedliwia. Mógł przecież porozmawiać z tymi kupcami, przekonać ich, że źle postępują. Może by zrozumieli i sami się wynieśli, a nie od razu rzucać się na nich z pięściami.

Wyobraźmy sobie podobną sytuację w dzisiejszych czasach. W jakiejś parafii odbywa się odpust i kupcy rozkładają swoje stragany pod kościołem w miejscu dla nich najbardziej dogodnym, nie ustalając tego z proboszczem. Ksiądz proboszcz wpada w furię, wylatuje do nich z wrzaskiem i rozwala im stragany. Jakby to odebrali dzisiejsi parafianie? A gdyby to prasa podchwyciła, czy nie byłby to skandal na cały kraj?

08
marca

“ZŁOTE MYŚLI” dają nam e-booki już 5 lat

Równo 5 lat temu 15 marca powstała pierwsza polska księgarnia internetowa o charakterystycznej nazwie „ZŁOTE MYŚLI”, która postawiła sobie za cel wydawanie i sprzedawanie e-booków, czyli książek elektronicznych, które można sobie ściągnąć na dysk. Nikt nie wróżył jej sukcesów, ponieważ to było novum na polskim rynku internetowym, a jednak… Księgarnia z dużym sukcesem wydaje i sprzedaje praktyczne poradniki codziennego życia z zakresu psychologii, zdrowia i e-biznesu, z których niektóre rozdaje za darmo. Zaufanie klientów budzi gwarancja, polegająca na tym, że jeśli dany e-book się nie spodoba, to można go zwrócić i odzyskać pieniądze - czasami nawet dwukrotnie! Z wydawnictwem można współpracować w ramach programu partnerskiego i zarabiać na promowaniu e-booków.

Jego rubaszną historię przedstawia śmieszny filmik pt. „Surrealistyczna historia Złotych Myśli”: http://5urodziny.zlotemysli.pl/roksolana,5urodziny/atrakcja1.html , który już na wstępie poprawia nastrój i nastawia pozytywnie do jego twórców. Menedżerowie „Złotych Myśli” mają nie tylko łeb do interesów, ale także potrafią skutecznie rozbawić swoich czytelników.

W związku z okrągłą rocznicą wydawnictwo przygotowało szereg atrakcji dla swoich czytelników i klientów. http://5urodziny.zlotemysli.pl/roksolana,5urodziny

Przez cały miesiąc marzec księgarnia daje wysokie rabaty na swoje produkty, dochodzące nawet do 50% ceny za 5 e-booków http://5urodziny.zlotemysli.pl/roksolana,5urodziny/atrakcja2.html i do każdego zakupu prezent w postaci darmowego e-booka „Sztuka wzbogacania się” oraz dopłatę do kursu NLP Mariusza Szuby http://5urodziny.zlotemysli.pl/roksolana,5urodziny/atrakcja3.html

„Sztuka wzbogacania się” została napisana w 1910 r. przez amerykańskiego biznesmena Wallace D. Wattlesa, który zawarł w niej swoją dotąd aktualną filozofię twórczego życia i pozytywnego dążenia do bogactwa - nie tylko materialnego, ale też wewnętrznego - psychicznego i duchowego.

Jestem stałym klientem, partnerem i gorącym czytelnikiem „ZŁOTYCH MYŚLI”, ponieważ dużo się można od nich nauczyć. Ich e-booki na ogół są unikalne i nigdzie więcej nie wydawane, a przy tym nie drogie. Zawierają praktyczną wiedzę dotyczącą codziennego życia i często dają klucz do rozwiązania palących problemów. Poszerzają horyzonty myślenia. GORĄCO POLECAM!

http://www.zlotemysli.pl/roksolana,1/promotion/

01
marca

Ustawienia Berta Hellingera c. d.

No i byłam na tych ustawieniach w Warszawie 7 lutego b. r. W sesji brało udział około 10 osób - przeważnie kobiety z depresjami i nerwicami oraz jedno skłócone małżeństwo. Moje ustawienie odbyło się na końcu, bo tak chciałam, aby się najpierw przyjrzeć, jak to wygląda. Wyszła mi niespodziewana rzecz - nie wiem, na ile wiarygodna. Mianowicie okazało się, że na moje poczęcie i rozwój miały wpływ traumatyczne przeżycia ojca, który po wojnie był więziony za przynależność do AK i zmuszany do wydania kolegów z AK. Do tego jakiś niejasny związek konfliktowy miał z nim poprzedni sympatia mamy, którego mama nigdy w domu nie wspominała i nie wiem, dlaczego za niego za mąż nie wyszła, chociaż chodziła z nim przez parę lat od czasów okupacji. Tyle wiem na pewno. Sprawa jest już nie do wyjaśnienia, ponieważ rodzice ani ich rodzeństwo już nie żyją. Poza tym ustawienia miały mi przywrócić harmonijne relacje z mamą, co ja już wielokrotnie przerabiałam i w zasadzie już wcześniej pogodziłam się ze swoim losem.

Po powrocie przez pierwsze dni bardzo przeżywałam te ustawienia i nachodziły mnie różne wspomnienia z dzieciństwa. Bałam się, żeby nie nastąpił nawrót choroby i podwoiłam sobie dawkę leków psychotropowych, ale nie dobrze było mi na żołądku, zbierało mi się po nich na wymioty i je zupełnie odstawiłam. Od tej pory ich już nie biorę i nic złego psychicznie się ze mną nie dzieje, chociaż mam wrażenie, jakby coś się przestawiało w mojej podświadomości. Za to wydaje się, że uaktywniły się inne choroby somatyczne. Cały czas mam podwyższone ciśnienie, a leki na nadciśnienie nic nie pomagają. Często boli mnie brzuch, chociaż badania nic nie wykazały. Stale bolą mnie i krwawią dziąsła i zęby na skutek parodontozy oraz cały czas pokasłuję i bardzo się pocę. Nie mniej jednak siły mnie nie opuszczają, żyję normalnie i normalnie zajmuję się swoimi zajęciami. Mam nadzieję, że to jest przejściowe i że da się opanować i te dolegliwości. Jestem w stałym kontakcie z lekarzem rodzinnym, a efekty tych ustawień mają działać podobno aż do roku.

05
lutego

Ustawienia rodzin Berta Hellingera

Słyszałam o tych ustawieniach już dawno i marzyłam, żeby się temu poddać, ale wciąż brakowało mi pieniędzy. Teraz córka w związku z moimi urodzinami 8-go lutego zafundowała mi prezent w postaci takiego spotkania terapeutycznego w Warszawie. Sama przeszła te ustawienia w Niemczech i teraz mnie namawia.

Bert Hellinger jest byłym zakonnikiem i psychoterapeutą niemieckim. Opracował metodę tzw. ustawień systemowych, które są praktykowane od 10-ciu lat i stale rozwijane. Polegają one na tym, że ustawiający wybiera spośród zebranych członków swojej rodziny i siebie samego, a następnie ustawia ich w odpowiednich relacjach tak, jak to czuje. Co ciekawe, ci wybrani ludzie, którzy nawet nie znają osób, które przedstawiają, czują się tak, jakby byli w ich skórze. Jeżeli układ jest zaburzony, czują się źle, a prowadzący psychoterapeuta przestawia ich tak, żeby w układzie zapanowała harmonia.

Metoda opiera się na swoistej filozofii, że na nasz los mają ogromny wpływ członkowie naszej rodziny - rodzice, rodzeństwo, dziadkowie itp. w tym także zmarli. Chodzi tu nie tylko o przekaz genetyczny, ale też o dziedziczenie konsekwencji traumatycznych przeżyć i obciążeń moralnych naszych przodków, które ujawniają się w postaci chorób i blokad psychicznych czy energetycznych w naszym życiu.

Tak rozumiem tą metodę na podstawie tego, co przeczytałam. Liczę na to, że poddając się ustawieniom wreszcie rozprawię się ze swoją chorobą i naprawię relacje z rodzeństwem (rodzice już nie żyją). Może od tych urodzin rozpocznę nowy etap w swoim życiu bez zmagania się z codziennymi dolegliwościami i zbędnego cierpienia? Zobaczymy, jaki będzie efekt. Wkrótce o nim napiszę.

Powyższy tekst napisałam min. na podstawie książki Berta Hellingera: “Daj mi rząd dusz. Religia - Psychoterapia - Duszpasterstwo”.

http://www.mentis.pl/98510-daj-mi-rzad-dusz-religia?s=15103

© 2009 MÓJ PIĘKNY UMYSŁ czyli duchowa biblioterapia | Pozycjonowanie stron

Profesjonalne statystyki www